
Udowodniono naukowo, że las poprawia nasze zdrowie i samopoczucie.
W naturalnym otoczeniu szybciej obniża się też ciśnienie, puls, napięcie i poziom stresu. Wystarczy 20 minut przebywania w naturze, aby znacząco obniżyć poziom kortyzolu (hormonu stresu).
Spacerując po lesie wdychamy też Mycobacterium vaccae, nieszkodliwą bakterię glebową, która poprawia naszą odporność.
Powietrze w lesie jest zjonizowane ujemnie, co działa korzystnie na nasz organizm: wspiera układ odpornościowy, nerwowy czy krążenia, pomaga nawet w leczeniu reumatyzmu i alergii! Aby w pełni to wykorzystać, na spacer do lasu wybierz się tuż po burzy – w powietrzu jest wtedy najwięcej jonów ujemnych.
Pod wpływem ruchu wydzielają się “hormony szczęścia”, a zieleń i błękit lasu działają uspokajająco i pozwalają się wyciszyć.
Drzewa obniżają poziom hałasu, 150 m lasu ogranicza hałas do poziomu ok 20 decybeli
Wchodząc do lasu od razu czujemy specyficzny, żywiczny zapach – to olejki eteryczne wydzielane przez drzewa. Szczególnie korzystne są te z gatunków iglastych: działają terapeutycznie, odprężająco i wyciszająco. Gdy masz problemy z odpornością, układem krążenia, drogami oddechowymi czy wysokim ciśnieniem, wybierz się do lasu sosnowego. Te wytwarzane przez sosny zwalczają nawet gruźlicę! To m.in. dlatego sanatoria leczące choroby układu oddechowego znajdują się w sąsiedztwie borów sosnowych. Świerkowy zadziała uspokajająco i przeciwwirusowo, a przechadzki wśród buków polecane są osobom m.in. z chorobami układu krążenia, gardła i nerek.
Drzewa pochłaniają substancje toksyczne, takie jak dwutlenek węgla, dwutlenek siarki czy metale ciężkie, a wydzielają fitoncydy, czyli związki hamujące rozwój bakterii i grzybów. Podczas spaceru na świeżym powietrzu nie tylko się więc dotleniasz, ale też inhalujesz i odkażasz drogi oddechowe.